-Hej ,wiesz gdzie się podział Niall Kate?- zapytał się mnie Louis wchodzący do salonu ,w którym już siedziałam.
-Nie wiem ,ostatnio widziałam go jak ,Harry i Aga ogłosili swoje chodzenie , potem to już jakbym patrzyła przez szkoło ,a co ?-zapytałam się zmieszana.
-Martwię się o niego ,dość długo nie wychodzi z pokoju -zaczął obgryzać paznokcie i usiadł koło mnie na kanapie.
-Nie rób tak,to jest obrzydliwe-zdjęłam mu rękę z twarzy ,na co on zaczął się lekko uśmiechać i przybliżył się do mnie z cwaniackim uśmieszkiem .Oznaczało to coś złego i miałam rację ,bo już po chwili ,byłam przez niego łaskotana.
-Jak ja tego nienawidzę-krzyczałam przez śmiech.Ale do pokoju wszedł Liam i nas rozłączył.
-Jesteś moim wybawcą - wstałam z sofy i uściskałam Liama,po czym wytkałam Louisowi język i wyszłam z pokoju .
Spoglądnęłam na wyświetlacz mojej komórki i momentalnie wstałam z łóżka ,na co Harry ,aż zatrząsł się .
-Co się stało ?- momentalnie wstał z łózka i spoglądnął na mnie z pod jednej brwi.
-Spaliśmy dwie godziny-pokazałam mu moją komórkę , na co on tylko się przeciągnął i objął mnie ramieniem.
-Ale już nie jesteś zmęczona ?-zapytał się i pocałował mnie w czoło.
-Nie ,nie jestem ,ale proszę na razie mnie zostaw ,bo ja zawsze muszę swoje odczekać po przespaniu ,bo na prawdę nie ogarniam tego co mówię -klepnęłam go po ramieniu i wyszłam z pokoju.Poczułam na sobie dotyk ,Harry złapał mnie za rękę i próbował ją trzymać ,ale najwidoczniej nie potrafił ,bo co chwilę ją poprawiał.
-Pamiętaj ,że ostrzegałam-rzuciłam do niego krótko i złapałam go mocniej , na co on uśmiechnął się lekko i pocałował mnie w policzek.
-Kocham cię-powiedział mi na ucho .
-Ja ciebie też ,ale jeżeli jeszcze raz zrobisz krok przede mną to nie ręczę za siebie-uśmiechnęłam się zwycięsko i mocniej złapałam jego rękę .
-Nie ma go- krzyknął za mną głos Louisa.Od razu pobiegłam w stronę głosu.Na miejscu była już Kate właśnie z Louisem ,stali koło kuchni.
-Co się stało,kogo nie ma ,czy ktoś jest ranny,mówcie-powiedziałam na jednym wdechy wparowując do kuchni,tym samym przestraszyłam osoby tam stojące.
-Niall zniknął ,nigdzie go nie ma -odezwał się Louis pokazując mi liścik ,najwidoczniej do mnie ,bo na jednej ze stron było napisane moje imię .
-Znalazłem to tutaj - powiedział ,pokazując palcem stolik koło zmywarki.
-Ok ,przeczytam -powiedziałam i wybiegłam z domu zakładając na siebie bluzę .
Jestem samotny,moje zauroczenie właśnie chodzi z moim przyjacielem , z czego w pewnym sensie jestem szczęśliwy ,ale i załamany.Wszystkie rzeczy ,w które wierzyłem już nie mają dla mnie sensu.
-Niall-usłyszałem za sobą głos Agi ,która do nie podeszła- wiedziałam ,że cię tutaj znajdę-usiadła koło mnie na ławce -przeczytałam liścik od ciebie -podała mi go do rąk .
-Napisałem go ,gdy pierwszy raz cię zobaczyłem ,no i nie zdążyłem ci go dać ,bo przez cały czas Harry krążył w okół ciebie-przybliżyłem się do niej .
-Przepraszam - rzuciła mi się w ramiona cała w płaczu,na co ja też zacząłem płakać.
-To ja powinienem cię przeprosić ,nie powinienem ci przeszkadzać w związku ,nie chcę żeby mój przyjaciel przez moją zazdrość cierpiał - mocniej ją do siebie przytuliłem i próbowałem opanować jakoś potok z moich oczu.
-Zostańmy przyjaciółmi ,ale takimi najlepszymi.To znaczy ,że będziesz musiał mi się zwierzać ,pamiętaj-uśmiechnęła się ,ocierając swoje zaczerwienione policzki do kropel łez.
-Obiecuję - odwzajemniłem jej uśmiech i wstałem z ławki ,po czym podałem jej rękę.
-To może już wrócimy ,chłopaki się o ciebie martwią, w końcu nie ma cię już godzinę- uścisnęła moją rękę i zaczęła iść ,trzymając nadal moją rękę.Nawet jeżeli Harry już nigdy z nią nie zerwie to ja i tak będę miał najlepszą przyjaciółkę do końca życia,odetchnąłem w myślach i poszedłem za Agą.
Doszliśmy do domu,otworzyłem drzwi i usłyszałem szybkie niestabilne kroki,jakby ktoś zbiegał ze schodów.
-Boże ,jak ja się o ciebie martwiłem -podbiegł Liam i mnie do siebie przytulił ,co spowodowało oderwanie mojej ręki od dziewczyny.
-Mówiłam ,że cię kochają-poklepała mnie po ramieniu i weszła do przedpokoju.Po oderwaniu się od przyjaciela ,zdjąłem buty i wszedłem do salonu ,w którym siedziała Kate,Julia i Louis.Usiadłem koło ich i wziąłem pilota do rąk.
-Dopiero co się odnalazł i już się rządzi-burknął Louis i wyrwał mi pilota z rąk,na co zrobiłem obrażoną minę i podciągnąłem nogi pod brodę.Wszyscy zaczęli się śmiać razem ze mną z zanikłej sytuacji.
Usiadłem koło Agi , siedziała na kanapie w swoim pokoju ,więc jakby co ,to nikt nam nie będzie przeszkadzać.
-Wszystko już się wyjaśniło-oznajmiła mi ,po czym założyła sobie nogę na nogę i usiadła głębiej na łóżko.
-Więc ,jesteśmy sami-zacząłem jeździć ręką po jej nodze .
-Harry ,nie zaczynaj -dotknęła moją rękę ,po czym zaczęła grzebać coś w laptopie.
-Słodko wyglądasz jak jesteś spięta-dorzuciłem ,żeby rozluźnić atmosferę pomiędzy nami.
-Wiem ,a teraz mnie zostaw-stukała coś w komputerze.
-Ale ja nie wytrzymam -odparłem i przybliżyłem ją do siebie .Zacząłem wystukiwać rytm na kolanie mojej dziewczyny.
-Dobra ,widzę ,że nie zrobię nic pożytecznego przy tobie -zamknęła klapkę od laptopa.
-Ej ,a to ?-odłożyłem laptopa na szafkę nocną i położyłem się na niej po czym zacząłem ją całować.
-Ok,to mogę uznać za pożyteczne -powiedziała odrywając od moich warg kącik ust.
-Wiesz ,że cię kocham-powiedziałem odrywając się od niej.
-Wiem-uśmiechnęła się i zaczęła się ze mną łudzić słowami-dobra jestem głodna ,idziesz ze mną?-wstała z łóżka i otworzyła drzwi od pokoju.
-Już idę-odrzekłem i wstałem z łóżka ,po czym dołączyłem do niej.
-Dużo jesz ,jak na taką chudą osóbkę-spojrzał na mnie Harry z wielkimi oczami-Co raz bardziej przypominasz mi Nialla-uśmiechnęłam się do niego i znowu zaczęłam jeść zrobioną przeze mnie kanapkę.
-Dzięki za komplement-uśmiechnęłam się jeszcze szerzej i odłożyłam kanapkę na talerz-Idziemy do reszty ? Nudno jest bez nich- zapytałam pokazując palcem wybrane przeze mnie miejsce.
-Oj no poczekaj -złapał mnie za biodra i przyciągnął do siebie,po czym zaczął obcałowywać mi szyję.
-A więc jasne,idziemy-zaśmiałam się ,na co Hazza powiedział coś niezrozumiałego dla mnie pod nosem.
-Jesteś wredna-przyciągnął mnie do siebie ,ale ja znowu zaczęłam iść z przekonaniem ,że podzieli moje stęsknienie się za przyjaciółmi.
-Tak wiem, a teraz chodźmy -w końcu wyrwałam się z jego uścisku i poszłam w kierunku salonu.
-Foch forever-powiedział zza ściany.
-No i dobrze -powiedziałam lekko się wahając.Podeszłam do kanapy ,przywitałam się z wszystkimi i usiadłam koło Liama na kanapie.
-Gdzie Harry?-spytał się Zayn ,wysuwając się z głębi kanapy,na której siedział.
-Obraził się na mnie-powiedziałam z taką obojętnością ,że wszyscy znajdujący się w salonie wyszczerzyli szeroko oczy i zaczęli się na mnie gapić-nie gapcie się tak na mnie ,bo się peszę -zakryłam się poduszką i usłyszałam śmiech.
-Ok ,ok skończcie-powiedział powstrzymując się od śmiechu Niall.
-Dzięki-odpowiedziałam mu w podzięce i pocałowałam w policzek.
-Uuuuu-wszyscy zrobili dookoła ,a ja i Niall zaczerwieniliśmy się jak buraki.
-Ta ,no i co to tylko przyjaciel-powiedziałam i mocno się w niego wtuliłam-Jakbyście nigdy nie widzieli przytulających się ze sobą przyjaciół-dopowiedziałam i szeroko się uśmiechnęłam.
-Hej gramy w butelkę?- do pokoju nagle wszedł Harry z butelką od wody,z której jeszcze przed chwilą piłam wodę.Lekko byłam zmieszana widząc Hazzę ,z położoną głową na kolanach Nialla.
-Yyyyy ok -wstałam z jego kolan i usiadłam na podłodze ,obserwując zaciekawiona Harrego i jego minę ,która nie wyglądała na zachwyconego.
-Ok-wszyscy usiedli na podłogę i Harry zaczął kręcić wielką butelką,która co raz bardziej działała na mój stres i wszystkie nerwy ,które we mnie buzowały z tej całej zmiany akcji.
__________________________________________________________________
Oj oj *---* Wzruszyłam się! Ja chcem wiedzieć co będzie dalej nie wytrzymam do wtorku!! Dziewczyno zabijesz mnie tą przerwą ! Wogółe dziękuje ci kochana bardzo że napisałaś o mnie i mnie poleciłaś ;3 "Mojej drugiej połówki Kasi" Śmiesznie to zabrzmiało ;p I tak jak ty powiedziałaś to u mnie na blogu : Hasło Dnia ! ;) Pozdrawiam pozdrawiam i obiecuje że też przydziale polece twojego i żelki bloga bo nie którzy nie patrzą na boczne paski ;) Pozdrawiam i udanej wycieczki ;* / Kate
OdpowiedzUsuńuwieeeeeelbiaam ♥
OdpowiedzUsuńjezu jak ty świetnie piszesz *___* no ja nie mogę :DD
ja chcę następny i masz go dodać szyyyybkoo :DD bo ja juz nie wytrzymuuuje :D :***
dodaaaaaaj *_______*
pozdroooooo :**
@zelkaa_1D xx