poniedziałek, 21 maja 2012

Rozdział ósmy

 Jeżeli mam być szczera ,to nie pamiętam jak Liam poszedł ze mną do mojego pokoju,nawet nie wiedziałam ,że z nim zasnęłam.Jestem za bardzo rozkojarzona.To ,że jest przystojny i taki miły i napakowany ,to nie znaczy ,że mogę z nim spać.
-Hej ,wiesz gdzie się podział Niall Kate?- zapytał się mnie Louis wchodzący do salonu ,w którym już siedziałam.
-Nie wiem ,ostatnio widziałam go jak ,Harry i Aga ogłosili swoje chodzenie , potem to już jakbym patrzyła przez szkoło ,a co ?-zapytałam się zmieszana.
-Martwię się o niego ,dość długo nie wychodzi z pokoju -zaczął obgryzać paznokcie i usiadł koło mnie na kanapie.
-Nie rób tak,to jest obrzydliwe-zdjęłam mu rękę z twarzy ,na co on zaczął się lekko uśmiechać i przybliżył się do mnie z cwaniackim uśmieszkiem .Oznaczało to coś złego i miałam rację ,bo już po chwili ,byłam przez niego łaskotana.
-Jak ja tego nienawidzę-krzyczałam przez śmiech.Ale do pokoju wszedł Liam i nas rozłączył.
-Jesteś moim wybawcą - wstałam z sofy i uściskałam Liama,po czym wytkałam Louisowi język i wyszłam z pokoju .

Spoglądnęłam na wyświetlacz mojej komórki i momentalnie wstałam z łóżka ,na co Harry ,aż zatrząsł się .
-Co się stało ?- momentalnie wstał z łózka i spoglądnął na mnie z pod jednej brwi.
-Spaliśmy dwie godziny-pokazałam mu moją komórkę , na co on tylko się przeciągnął i objął mnie ramieniem.
-Ale już nie jesteś zmęczona ?-zapytał się i pocałował mnie w czoło.
-Nie ,nie jestem ,ale proszę na razie mnie zostaw ,bo ja zawsze muszę swoje odczekać po przespaniu ,bo na prawdę nie ogarniam tego co mówię -klepnęłam go po ramieniu i wyszłam z pokoju.Poczułam na sobie dotyk ,Harry złapał mnie za rękę i próbował ją trzymać ,ale najwidoczniej nie potrafił ,bo co chwilę ją poprawiał.
-Pamiętaj ,że ostrzegałam-rzuciłam do niego krótko i złapałam go mocniej , na co on uśmiechnął się lekko i pocałował mnie w policzek.
-Kocham cię-powiedział mi na ucho .
-Ja ciebie też ,ale jeżeli jeszcze raz zrobisz krok przede mną to nie ręczę za siebie-uśmiechnęłam się zwycięsko i mocniej złapałam jego rękę .
-Nie ma go- krzyknął za mną głos Louisa.Od razu pobiegłam w stronę głosu.Na miejscu była już Kate właśnie z Louisem ,stali koło kuchni.
-Co się stało,kogo nie ma ,czy ktoś jest ranny,mówcie-powiedziałam na jednym wdechy wparowując do kuchni,tym samym przestraszyłam osoby tam stojące.
-Niall zniknął ,nigdzie go nie ma -odezwał się Louis pokazując mi liścik ,najwidoczniej do mnie ,bo na jednej ze stron było napisane moje imię .
-Znalazłem to tutaj - powiedział ,pokazując palcem stolik koło zmywarki.
-Ok ,przeczytam -powiedziałam i wybiegłam z domu zakładając na siebie bluzę .

Jestem samotny,moje zauroczenie właśnie chodzi z moim przyjacielem , z czego w pewnym sensie jestem szczęśliwy ,ale i załamany.Wszystkie rzeczy ,w które wierzyłem już nie mają dla mnie sensu.
-Niall-usłyszałem za sobą głos Agi ,która do nie podeszła- wiedziałam ,że cię tutaj znajdę-usiadła koło mnie na ławce -przeczytałam liścik od ciebie -podała mi go do rąk .
-Napisałem go ,gdy pierwszy raz cię zobaczyłem ,no i nie zdążyłem ci go dać ,bo przez cały czas Harry krążył w okół ciebie-przybliżyłem się do niej .
-Przepraszam - rzuciła mi się w ramiona cała w płaczu,na co ja też zacząłem płakać.
-To ja powinienem cię przeprosić ,nie powinienem ci przeszkadzać w związku ,nie chcę żeby mój przyjaciel przez moją zazdrość cierpiał - mocniej ją do siebie przytuliłem i próbowałem opanować jakoś potok z moich oczu.
-Zostańmy przyjaciółmi ,ale takimi najlepszymi.To znaczy ,że będziesz musiał mi się zwierzać ,pamiętaj-uśmiechnęła się ,ocierając swoje zaczerwienione policzki do kropel łez.
-Obiecuję - odwzajemniłem jej uśmiech i wstałem z ławki ,po czym podałem jej rękę.
-To może już wrócimy ,chłopaki się o ciebie martwią, w końcu nie ma cię już godzinę- uścisnęła moją rękę i zaczęła iść ,trzymając nadal moją rękę.Nawet jeżeli Harry już nigdy z nią nie zerwie to ja i tak będę miał najlepszą przyjaciółkę do końca życia,odetchnąłem w myślach i poszedłem za Agą.

Doszliśmy do domu,otworzyłem drzwi i usłyszałem szybkie niestabilne kroki,jakby ktoś zbiegał ze schodów.
-Boże ,jak ja się o ciebie martwiłem -podbiegł Liam i mnie do siebie przytulił ,co spowodowało oderwanie mojej ręki od dziewczyny.
-Mówiłam ,że cię kochają-poklepała mnie po ramieniu i weszła do przedpokoju.Po oderwaniu się od przyjaciela ,zdjąłem buty i wszedłem do salonu ,w którym siedziała Kate,Julia i Louis.Usiadłem koło ich i wziąłem pilota do rąk.
-Dopiero co się odnalazł i już się rządzi-burknął Louis i wyrwał mi pilota z rąk,na co zrobiłem obrażoną minę i podciągnąłem nogi pod brodę.Wszyscy zaczęli się śmiać razem ze mną z zanikłej sytuacji.

Usiadłem koło Agi , siedziała na kanapie w swoim pokoju ,więc jakby co ,to nikt nam nie będzie przeszkadzać.
-Wszystko już się wyjaśniło-oznajmiła mi ,po czym założyła sobie nogę na nogę i usiadła głębiej na łóżko.
-Więc ,jesteśmy sami-zacząłem jeździć ręką po jej nodze .
-Harry ,nie zaczynaj -dotknęła moją rękę ,po czym zaczęła grzebać coś w laptopie.
-Słodko wyglądasz jak jesteś spięta-dorzuciłem ,żeby rozluźnić atmosferę pomiędzy nami.
-Wiem ,a teraz mnie zostaw-stukała coś w komputerze.
-Ale ja nie wytrzymam -odparłem i przybliżyłem ją do siebie .Zacząłem wystukiwać rytm na kolanie mojej dziewczyny.
-Dobra ,widzę ,że nie zrobię nic pożytecznego przy tobie -zamknęła klapkę od laptopa.
-Ej ,a to ?-odłożyłem laptopa na szafkę nocną i położyłem się na niej po czym zacząłem ją całować.
-Ok,to mogę uznać za pożyteczne -powiedziała odrywając od moich warg kącik ust.
-Wiesz ,że cię kocham-powiedziałem odrywając się od niej.
-Wiem-uśmiechnęła się i zaczęła się ze mną łudzić słowami-dobra jestem głodna ,idziesz ze mną?-wstała z łóżka i otworzyła drzwi od pokoju.
-Już idę-odrzekłem i wstałem z łóżka ,po czym dołączyłem do niej.

-Dużo jesz ,jak na taką chudą osóbkę-spojrzał na mnie Harry z wielkimi oczami-Co raz bardziej przypominasz mi Nialla-uśmiechnęłam się do niego i znowu zaczęłam jeść zrobioną przeze mnie kanapkę.
-Dzięki za komplement-uśmiechnęłam się jeszcze szerzej i odłożyłam kanapkę na talerz-Idziemy do reszty ? Nudno jest bez nich- zapytałam pokazując palcem wybrane przeze mnie miejsce.
-Oj no poczekaj -złapał mnie za biodra i przyciągnął do siebie,po czym zaczął obcałowywać mi szyję.
-A więc jasne,idziemy-zaśmiałam się  ,na co Hazza powiedział coś niezrozumiałego dla mnie pod nosem.
-Jesteś wredna-przyciągnął mnie do siebie ,ale ja znowu zaczęłam iść z przekonaniem ,że podzieli moje stęsknienie się za przyjaciółmi.
-Tak wiem, a teraz chodźmy -w końcu wyrwałam się z jego uścisku i poszłam w kierunku salonu.
-Foch forever-powiedział zza ściany.
-No i dobrze -powiedziałam lekko się wahając.Podeszłam do kanapy ,przywitałam się z wszystkimi i usiadłam koło Liama na kanapie.
-Gdzie Harry?-spytał się Zayn ,wysuwając się z głębi kanapy,na której siedział.
-Obraził się na mnie-powiedziałam z taką obojętnością ,że wszyscy znajdujący się w salonie wyszczerzyli szeroko oczy i zaczęli się na mnie gapić-nie gapcie się tak na mnie ,bo się peszę -zakryłam się poduszką i usłyszałam śmiech.
-Ok ,ok skończcie-powiedział powstrzymując się od śmiechu Niall.
-Dzięki-odpowiedziałam mu w podzięce i pocałowałam w policzek.
-Uuuuu-wszyscy zrobili dookoła ,a ja i Niall zaczerwieniliśmy się jak buraki.
-Ta ,no i co to tylko przyjaciel-powiedziałam i mocno się w niego wtuliłam-Jakbyście nigdy nie widzieli przytulających się ze sobą przyjaciół-dopowiedziałam i szeroko się uśmiechnęłam.
-Hej gramy w butelkę?- do pokoju nagle wszedł Harry z butelką od wody,z której jeszcze przed chwilą piłam wodę.Lekko byłam zmieszana widząc Hazzę ,z położoną głową na kolanach Nialla.
-Yyyyy ok -wstałam z jego kolan i usiadłam na podłodze ,obserwując zaciekawiona Harrego i jego minę ,która nie wyglądała na zachwyconego.
-Ok-wszyscy usiedli na podłogę i Harry zaczął kręcić wielką butelką,która co raz bardziej działała na mój stres i wszystkie nerwy ,które we mnie buzowały z tej całej zmiany akcji.
__________________________________________________________________

Hej hej hej ,to ja Aga .W końcu dodałam rozdział ,nie wiem czy jest dłuższy ,ale na pewno jest w nim zawartych więcej informacji.
Od środy nie ma mnie w domu ,więc przepraszam już z góry ,że na przykład nie dam komuś komentarza.
Co dochodzi do tego ,że nie dodam rozdziału ,chyba aż do niedzieli ,a nawet do wtorku,nie wiem czy się wyrobię ,bo nie dawno wciągnęła mnie pewna lektura "Ostatni Elf" bardzo polecam do przeczytania.
I zapraszam na blogi mojej drugiej połówki Kasi :
http://liampayne-onethink1d.blog.pl/
http://ifimlouderwouldyouseeme.uchwycone-chwile.pl/
Pozdrawiam i zapraszam do czytania !!! :D

 



2 komentarze:

  1. Oj oj *---* Wzruszyłam się! Ja chcem wiedzieć co będzie dalej nie wytrzymam do wtorku!! Dziewczyno zabijesz mnie tą przerwą ! Wogółe dziękuje ci kochana bardzo że napisałaś o mnie i mnie poleciłaś ;3 "Mojej drugiej połówki Kasi" Śmiesznie to zabrzmiało ;p I tak jak ty powiedziałaś to u mnie na blogu : Hasło Dnia ! ;) Pozdrawiam pozdrawiam i obiecuje że też przydziale polece twojego i żelki bloga bo nie którzy nie patrzą na boczne paski ;) Pozdrawiam i udanej wycieczki ;* / Kate

    OdpowiedzUsuń
  2. uwieeeeeelbiaam ♥
    jezu jak ty świetnie piszesz *___* no ja nie mogę :DD
    ja chcę następny i masz go dodać szyyyybkoo :DD bo ja juz nie wytrzymuuuje :D :***

    dodaaaaaaj *_______*

    pozdroooooo :**
    @zelkaa_1D xx

    OdpowiedzUsuń