wtorek, 15 maja 2012

Rozdział siódmy część 1

 Wysłałam już sms-a do Louisa ,żeby przyszedł z chłopakami przywitać nowego lokatora.Jest na razie 15 ,więc mam jeszcze 4 godziny do przybycia Kate .Boże ,jaki tutaj jest burdel,jak przyjdzie już Aga to chyba ją zabiję.

-Wróciłam-usłyszałam głos dobiegający z korytarza i trzask zamykanych drzwi.
-Oj no wybacz mi,to nie tak ,to ona zaczęła -usłyszałam głos Harrego.Weszli do salonu ,więc od razu poszłam na miejsce.
-Nie-burknęła do Harrego Aga ,siadając na fotelu koło telewizora.
-Co się stało ?- zapytałam zmieszana całym tym zachowaniem.
-Zapytaj się cmoka ...-powiedziała Aga ,pokazując na Harrego.
-Hym. Co masz mi do powiedzenia-spojrzałam na Harrego ,a on się sztucznie uśmiechnął.
-No ,więc...-zaczął ,zastanawiając się pewnie jak pociągnąć dalszy przebieg zdań.Coś się musiało pomiędzy nimi stać .No ,ale co i gdzie ją w ogóle zabrał,te pytania chodziły mi po głowie - zabrałem Agę do ZOO,na początku kupiliśmy sobie popcorn ,jak zawsze.Potem poszliśmy do klatki z małpami.Robiliśmy do nich głupie miny-powiedział.
-To może ja kontynuuje twoją zazwyczaj wyczerpującą wypowiedź-przerwała mu -Powiedziałam Harremu ,że idę do toalety i chwile mnie nie będzie.Jak przyszłam on całował się z jakąś dziewczyną ...-przerwała ,chwile się zawahała ,ale nie chciała chyba dokańczać i wstała z miejsca.
-Ona się tylko o mnie potknęła ,przecież wiesz jakie tam były wielkie szczeliny w chodniku.Ja ją tylko tak złapałem ,ale jakoś tak wyszło ,że no,no ,no przepraszam cię-podbiegł do niej i mocno ją przytulił i pocałował w czoło.
-Już nigdy ,obiecuję nigdy się takie coś nie zdarzy-powiedział ,dotykając nosem ,o jej nos.
-Mam nadzieję ,że mówisz prawdę -zaczęli się całować.
-A ja mam nadzieję ,że już nigdy nie będziecie się przy mnie całować-uśmiechnęłam się i poszłam do mojego pokoju.

 Zbliżała się godzina 19 ,bardzo się stresowałam .Harry mnie strasznie wkurzył ,ale mam nadzieję ,że już nigdy mnie nie zdradzi.Chociaż,ja z nim nie chodzę i nie mogę mu kazać się nie całować z innymi dziewczynami ,to i tak nie powinien całować mnie , a za 10 minut całować się z inną.To nie jest normalne.
-Nad czym tak główkujesz ?-zapytał się mnie Harry wchodząc do mojego pokoju.Leżałam na łóżku bokiem.Stanął koło mojego łóżka trzymając ręce w kieszeniach.
-Co chcesz nie widzisz ,że jestem zajęta -uśmiechnęłam się zwycięsko ,czekając na jego reakcję.
-Leżenie na łóżku ,to nie jest wyczerpujące zajęcie-powiedział ,po czym rozłożył się koło mnie na łóżku.
Odwróciłam się do niego by złapać z nim kontakt wzrokowy.Momentalnie zaczął się do mnie przybliżać, z czego ja nie robiłam sobie nic .Aż ,w końcu pocałował mnie w usta.
 Odetkałam się od niego i poszłam otworzyć drzwi.Zostawiłam w pokoju Harrego i poszłam otworzyć drzwi  domu,gdy je otworzyłam ,ujrzałam Louisa ,który miał zamiar zadzwonić dzwonkiem.
-No ej,odebrała mi całą frajdę-krzyknął Louis spoglądając na mnie z wyrzutem.
-Mam nadzieję ,że jesteśmy przed czasem?-zapytał się Liam ,patrząc się na zegarek.
-Tak ,jeszcze jej nie ma - powiedziałam  i zaprowadziłam ich do salonu ,w którym siedziała już Julia ,ale przeszkodził mi dzwonek drzwi,więc musiałam wrócić do korytarza i otworzyć drzwi.Otworzyłam je i ujrzałam średniego wzrostu brunetkę w białej koszuli w kartkę i czarne rurki.
-Kate!-wykrzyknęłam ,po czym walnęłam się jej na ramiona,przez co ona strąciła walizkę stojącą koło niej na ziemię.
-Hej ,dawno się nie widziałyśmy-odwzajemniła mi uścisk ,wzięłam jej walizkę i obie weszłyśmy do środka.
-Hej-
-Hej-
-Siema-
-Hello-usłyszała po kolei Kate ,od wszystkich chłopaków.Po powiedzeniu przez wszystkich swoich imion poszliśmy ,oprowadzić Kate po mieszkaniu ,z wyjątkiem Harrego ,który nie wiem gdzie się znajdował i Juli ,Louisa i Liama ,którzy uważali ,że i tak w trzy osoby można lepiej oprowadzić.Oczywiście się z nimi nie spierałam i poszłam czynić swoją powinność.


-Czemu nie poszliśmy z nimi jej oprowadzić,wydaje się taka miła ,no ej - zaczął wyżalać mi się Liam ,po czym usiadł ,ze mną na kanapie w salonie.
-Chodzi o Louisa-zaczęłam rozmowę i pojawił mi się lekki uśmiech w kącikach moich ust
-Jeżeli coś ci zrobił Julia,to przepraszam za niego-przybliżył się do mnie i złapał mnie za rękę.
-Hahaha,nie nic się nie stało .Ale kiedy byłam z nim wczoraj na "randce"- podkreśliłam słowo randka ,po czym zaczęłam się śmiać
-No mów dalej -pokazał mi ręką ,żebym mówiła dalej
-Więc ,kiedy dojechaliśmy na miejsce,Louis otworzył mi drzwi.Wszystko było super ,bo przyjechaliśmy do restauracji.Weszliśmy do środka ,Louis zarezerwował nam stolik w oddali sali.Zjedliśmy posiłek ,potem zaczęliśmy rozmawiać ,aż w końcu nie wiem jak ,Louis z drugiego końca stolika ,znalazł się koło mnie i zaczęliśmy się całować .
-Nie wiem co mam powiedzieć to ,że mam ci pogratulować ,czy...-zapytał się mnie z dziwnym wyrazem twarzy.
-Właśnie nie wiem -uśmiechnęłam się ,bo do pokoju wszedł Louis z popcornem w ręku.
-Co wy mnie obgadujecie za moimi plecami ?-zrobił minę pieska i usiadł koło mnie obejmując mnie ramieniem.
-Może to ,że całowanie się w miejscu publicznym może wywołać dużo zamieszania , bo przecież jesteś sławny ,nawet o tym nie pomyślałeś.
-Oj no już nie przesadzaj- pocałował mnie w policzek.
Liam wziął do ręki napój ,a ja zaczęłam jeść popcorn od Louisa.
-Ale powiedziałaś mu już ,że ze sobą chodzi...-zatkałam jego przełyk całą garścią popcornu,a Liam w tym czasie wypluł całą zawartość płynu ze swojego gardła.
-Że co ?-zaczął się dusić ,dlatego musiałam go popukać po plecach .
-Oj no przegapiłam taki mały szczególik-pokazałam ręką zataczając w powietrzu małe kółko-A ty się nawet nie odzywaj ,bo jeszcze nawet nie powiedziałam Adze ,a jej zawsze mówię wszystko ,przed innymi przyjaciółmi.Ona mnie chyba zabije.
-Czemu mam cię niby zabić?- usiadła koło mnie Aga z Kate ,Niallem i Zaynem.
-Oj to długa historia- machnęłam ręką .
-No mów-warknęła w sposób nie zauważalny.
-Więc...
__________________________________________________________________

mam tak plan ,żeby zrobić to na dwie części ,a to tylko dlatego ,bo jedna z was jest strasznie zachłanna xD a w ogóle nie będę pisała drugi raz to samo.Kate już poznaliście ,haha
Mam nadzieję ,ze będziecie czytać ,bo rozdział może być dopiero w czwartek ,albo w środę jak naprawdę usiądę do kompa i się wciągnę w pisanie ... ale nie liczcie na to.
Fajny zbieg akcji ,spodziewaliście się ,że Louis będzie szybciej chodził z Julią czy z Aga z Harrym :D
Pozdrawiam :P

2 komentarze:

  1. oJ ;) Ja jestem juz na dluzej *---* kocham cieu i tqwoje opowiadanie, az moje loki sieu bardziej skrecily jak czytalam ten wpis ;) Pozdrawiam PLKate1D

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie, masz talent :*
    Zapraszam też do mnie, liczę na szczery komentarz <3 http://imagines-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń